09/05/2008     kombinacji cd


Kombinacji ciag dalszy - krótki fimik ilustrujący zacyk Hobbita na wszelekich możliwych kombinacjach na Ściance z Teleportacją.






  30/04/2008     kombinacje kombinacji


Hobbit, jak na umysł ścisły przystało, skompletował wszystkie możliwe kombinacje, perturbacje oraz kombinacje-kombinacji na Kamieniu z Teleportacją. "Nie ma już zadnych innych możliwości połączeń pomiędzy przystawkami..." - stwierdził autorytatywnie. I my mu wierzymy. Z nudów zaczął obecnie układać tzw. Biały Obwód Zimnego - czyli zestaw 20 najładniejszych baldów od 7a do 7c+, które należy zrobić w ciągu jednej sesji balderowej, w jak najkrótszym czasie. Ciekawe kto będzie pierwszym pogromcą i jaki czas wykręci? Wkrótce ogłosimy listę baldów...
Przy okazji można nadmienić, że Kinga zrobiła ostatnio trudny standard Zimnego, czyli Bongo. Kongrat.






  26/04/2008     inna perspektywa


Świat należy do kamyków...



http://www.adbusters.org/






  25/04/2008     str8nime




http://pl.youtube.com/user/mdotstrange






  21/04/2008     one.day@stock.pń


BoulderHead znów wyszedł z podziemia, a dokładniej z podziemnych bunkrów... Na ich stronie Utube pojawił się filmik obrazujący pięć problemików na forcie Stock (Fort VIa Stockhausen 1879-82). Filmik zrealizowany, jak to na BH przystało, w sposób zgrabny i estetyczny. Dla zaintrygowanych tym podpoznańskim Fontenbleaeaeaea, polecamy dodatkowo stronkę: http://www.bunkry.poznan.prv.pl/








  10/04/2008     Annot


Polish Dave podesłał nam linka na sympatyczny filmik z balderowej miejscówki na południu Francji - Annot. Jak się na to patrzy to aż chce się wspinać. Chyba pojadę dzisiaj do Zimnego...



Annot Bouldering





  10/04/2008     foty lessira


Super fotki super Lessira w galerii






  08/04/2008     dwa filmy


Prezentujemy wam dwa filmy odnalezione po wstukaniu w search engine dziwacznego hasla: "buldering"... Pierwszy pochodzi od znanego i lubianego ziomka z Centrum Wstydu Forteca - MC Shopy i zgrabnie ilustruje boje na niepozornym wapniowym kamyku w Podlesicach. Natomiast drugi powstał w Dolinie Bobru na imponująco wyglądającym problemacie pt. Mechaniczna Pomarańcza. Tylko gdzie to kurwa jest?!








  03/04/2008     country & western


Polish Dave nie próznuje, co widać na załączonym filmiku, który byłby nawet i sympatyczny, gdyby nie to cholerne country w tle...



Pierwsze przejście Le Musée Imaginaire Extension, 7c+, Curbar






  31/03/2008     balderfest - wyniki


Kolejny BalderFest przeszedł do historii. Z relacji wynika, że impreza się udała, zawodnicy dopisali, ciężka praca włożona w organizaję przyniosła zamierzone efekty, no a Marta Lenartowicz w końcu znalazła należne jej miejsce :)

Dla tych co lubią tabelki i punkty załączamy pełne wyniki







  29/03/2008     fr w himalajach


Znany czołg balderowy Grzesiek Napora i jego ziomki (Kasia, Filip i Bartek) wybrali sie w Himalaje na deseczkę (bądź dwie). W sumie to wygląda to tylko trochę lepiej od Rohaczy, ale fotki fajne i klimatyczne więc polecamy:

"Przed nami Afarwat, piękna góra wymarzona do freeride'u. Jazda po tutejszych graniach i żlebach to coś wspaniałego. Kolejka na 4000 m n.p.m., z których na szczyt jest jeszcze ok. 300 m dzisiaj nie działa. Zbiera się kilka ekip snowboarder'ów i narciarzy z całego świata. Są Nowo Zelandczycy, Australijczycy, Amerykanie, Rosjanie i my Polacy wypatrujący komunikatu o włączeniu kolejki. Niestety tego dnia nie udało się. Jesteśmy trochę przybici. Taki kawał drogi i z naszego helliboarding'u bez helikoptera nic nie będzie. Pocieszamy się, że nabierzemy kondycji wchodząc z na szczyt, ale codzienne pokonanie 1300 m deniwelacji terenu na pewno da nam w kość i wpłynie na dużo mniejszą ilość zjazdów. Informacje, że przez ostatnie 2 m-ce kolejka była czynna tylko 10 dni utwierdzają nas w czarnym scenariuszu. Na szczęście następnego dnia po serii wybuchów bomb do wywoływania lawin zapada decyzja: kolejka będzie puszczona! Wszyscy pod kolejką wiwatują, cieszą się jak dzieci, gwiżdżą i klaszczą. Wjeżdżając na górę humory dopisują, a tam już czeka na nasz ślad morze dziewiczego puchu. Śnieg jest bardzo zróżnicowany, od fantastycznego lekkiego puchu po którym się płynie po ciężki mokry śnieg na nasłonecznionych północno-wschodnich częściach żlebów. Słońce operuje bardzo mocno, a serce waląc jak młot przypomina, że to pierwsze dni na 4300 m n.p.m. Drugie podejście na szczyt tego dnia to już walka z ciężkim oddechem i małą ilością tlenu. Dechy na plecach coraz więcej ważą, a co kilkadziesiąt kroków trzeba się zatrzymać, obejrzeć widoki i wyrównać oddech. Temperatura, która na dole wynosiła ok 25 stopni w słońcu, nagle spadła poniżej 0, a wiatr jeszcze pogarsza sprawę. Długi odpoczynek przed zjazdem i poszukiwania Sieji rękawiczek zgubionych gdzieś po drodze. Zjazd znowu w innym śniegu. Wjeżdżamy na nasypane deski śnieżne, które pękają pod nami. Kontrolujemy co się dzieje z nimi. Jest dobrze, nie schodzą w dół, i wyglądają w miarę stabilnie, a uroda żlebu jest niewyobrażalna. Na szczęście nie będziemy musieli zrezygnować z doświadczenia jej piękna. Pieps'y z Himountain włączone, krótkofalówki sprawdzone, kurtki Volcano zapięte, a na czworogłowych i torsach bielizna termiczna Sensora :) Sponsorzy się spisali i do tego jeszcze te deski Unity tnące puch aż miło. Wjeżdżamy w bardzo szeroką część żlebu, z której mkniemy na gigantyczne pole śnieżne. Całość zabójcza do zjechania na raz na początku wyjazdu. Praktycznie każdy rodzaj śniegu pod deskami, a piękno zjazdów zjawiskowe. Jeszcze na koniec rzut oka czy aby ślady odpowiednio mienią się w słońcu i czy wyglądają jak należy. Przy kolejnym podejściu wypatrzyliśmy zjazd wyjazdu. Ściana prawie pionowa z naszej perspektywy, piękna góra i bardzo wymagająca. Od razu ustalamy, że będzie naszym wyzwaniem, naszym celem. To będzie dopełnienie świetnego freerid'u. Ciekawe czy nie wymiękniemy bo wygląda to imponująco, a do tego nazywa się Shark Fin!"

więcej na: http://tripy.cba.pl/










  25/03/2008     fr w karkonoszach


Gorąco polecamy galerię Tomka Warawko w dziale obraz

Fotki pochodzą z Łabskiego Kotła w okolicach Szklarskiej Poręby. Miejscówka jest niezwykle malownicza, podejście przyjemne i nieforsowne (ok. 40 min), a jak widać na załączonych obrazkach śniegu jest dużo, można sypać mega hopy, kręcić z nich 720, przycinać sympatyczne linie w terenie otwartym oraz w lesie, i ogólnie bezstresowo uprawiać tzw. bakcantry :)








  25/03/2008     boulderfest


BoulderFest coraz bliżej...

strona zawodów >>









  24/03/2008     wiosna w zimnym


Ku uciesz snowboardowej gawiedzi w górach zima trzyma się jeszcze mocno, jednak w dołach, a już w szczególności w Zimnym Dole, wiosna rozpoczęła się na dobre. Nic więc dziwnego, że w ostatnią niedzielę można było zaobserwować szczególnie wzmożony ruch na balderach łatwiejszych i trudniejszych. W Zimnym zagościł Zioło wraz ze Strzałką [zła pogoda uniemożliwiła im wyjazd do Petrohradu, więc zdołowani wybrali się na wielkanocny piknik do Dołu] - jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdyż Zioło szybko rozprawił się z Łaciatą, a jak każdy wie, Łaciata to balder ładny i wytężający, a więc kongrat dla Pawła.

Po drugiej stronie działała ekipa koroniarsko-reniowa, w której pierwsze skrzypce grali Egon i Mar. Obaj panowie mieli okazję pokazać swoje umiejętności podczas partii solowych w utworze o wdzięcznym tytule Królowa Błękitu. Wykonali go z mistrzowską wirtuozerią prezentując przy okazji doskonałą pracę nóg. Oglądanie tego koncertu niewątpliwie było prawdziwą rozkoszą dla licznie zgromadzonych melomanów.

Warto przy okazji wspomnieć, że Gaduła skoczył 3000 razy do klamki z Teleportacji ani na chwilę nie przestając przy tym gadać.


wiosna w zimnym


zioło na łaciatej


mar na błękicie


a gaduła skacze i skacze...






  19/03/2008     tybet


Nie zapominajcie o Tybecie!







zobacz też: http://www.freetibet.org/






  10/03/2008     old school


Z dedykacją dla wszystkich człapaków :)







  08/03/2008     gioia


Znany i lubiany Christian Core ustanowił swój "personal best" poprzez pokonanie linii Gioia w popularnej włoskiej miejscówce Varazze. Proponowana wycena to 8c font. Problemik jest dość długi - aż 14 przechwytów po małych krawądkach i praktycznie bez stopni. Core porównuje swoją nową realizację do Dreamtime'a pod względem klasy i piękna. Cóż, czekamy w takim razie na powtórzenie w wykonaniu Demona, który w Varazze czyje się jak w domu.

Warto nadmienić, że Gioia i wiele innych problemów ma się znaleźć w nowym przewodniku po Varazze, który powinien ukazać się już w kwietniu.

więcej na: http://www.planetmountain.com/








  07/03/2008     SKA


Pocieszna japońska animacja dla wszystkich, którzy lubią move their body and stomp their feet...






  27/02/2008     7 + 8


Polecamy wywiad z panem Bartem van Raaij, autorem nowej edycji kultowego przewodnika 7+8 [do nabycia na bleau.info]. Wywiad znajduje sie na blosardzkiej stronce Grimporamie:
http://www.grimporama.com/francais/bleau/bart-int-2.htm


Bart w akcji | Bas Cuvier ouest "L'Introuvable" 7b+ | foto: Dennis Teijsse

Z interesujących rzeczy, które Bart stwierdził:

"Finding my way through the forest of Fontainebleau is more easy to me than navigating through Rotterdam, the city where I live and work. In Rotterdam I only know where to bring my two children (2 and 5) to school, where to bring my graphic designwork when it needs to be printed, how to find the climbing gym and where to go with my partner Irma Bergmans for the best coffee or lunch in town. In the Foret Domaniale de Fontainebleau and surroundings I know almost every road, path and track that leads to a nice boulder."

"Maybe in future, when I am not able to climb 8a anymore, I will publish 6+7 or even 5+6. Right now the research for all the sixth grade problems does not interest me, though commercially it would be much more interesting!"

"I don't like to climb traverses. Especially there and backs and other 'games'. For me bouldering is like climbing: you try to reach the top the easiest way up. That's the main reason why I don't list traverses."






  26/02/2008     new base line


Mr Woods założył bloga na Climbing.com i pisze o swoich impresjach z Europy (ostatnio poszedł w ślady innego znanego lansera, Grahama, i zamieszkał w Innsbrucku). Impresje są raczej miałkie i oczywiście dotyczą w głównej mierze tematu tak nudnego jak baldery w Szwajcarii, ale warto zauważyć, że Daniel szybko uporał się z ekstremą z Magic Woods, New Base Line, udowadniając tym samym dominację hamburgera nad fondue.



Poniżej prezentujemy wam kilka co smaczniejszych cytatów:

"Living here for about 4 months now has been a true challenge. I have to do everything on my own and it can be stressful in some ways." - wygląda na to, że Daniel tęskni za Mamą

"My friend Emanuel Mooseburger from Innsbruck gave me a tour of the full woods, but only one climb caught my attention for the day, New Base Line!" - czyżby pogoń za cyfrą?

"This is why I love climbing. It is a drug more addictive than heroin." - a czy Daniel na pewno próbował heroiny? Sądzę, że mógłby się zdziwić...

Reszta bloga tutaj: http://www.climbing.com/exclusive/problog/danielwoods/woods1/







  21/02/2008     fritt vilt


Wyobraź sobie taką sytuację: jedziesz z grupką znajomych na freeridy, fajny dzionek, fajne zjazdy, niestety ktoś z was łamie sobie nogę, nie ma już czasu wrócić do samochodu po drugiej stronie góry, komórki nie mają zasięgu, na szczęście znajdujecie w pobliżu opuszczone od lat schronisko, postanawiacie spędzić w nim noc, jednak gdy zapada zmrok okazuje się, że nie jesteście w nim sami, mieszka w nim jeszcze psychopatyczny morderca... czy ktoś z was przeżyje do świtu?
Brzmi bzdurnie? No pewnie, ale jest to jednak dość wierne streszczenie akcji horroru produkcji norweskiej pt. Hotel Zła [w oryginale "Fritt Vilt"]. Szmira straszna, ale z tym kontekstem freeridowym ogląda się to świetnie, a poniżej prezentujemy wam teasera dla smaka:



PS: dvd jest do dostania w wypożyczalni naprzeciwko Korony...






  21/02/2008     zawody chopok jasna


Wprawdzie do zawodów mamy stosunek wysoce indyferentny [żeby nie powiedzieć: wrogi], warto jednak wspomnieć, że na Północnym Chopoku będą wkrótce organizowane zawody freeridowe. Zawody odbędą się w terminie 04 - 10/04/2008 [w zależności od warunów]. A swoją drogą teren dużo ciekawszy do zjazdów od Chopoka Juh...


wiecej na: http://www.freeride.sk/en/hudysport-jasna-adrenalin-2008






  21/02/2008     lucy zapina brada pita


Przyjemne video z przejścia przez Lucindę Hughes pięknego klasyka ze Stanage - Brada Pita [7c+ font]. Warto przy tym pamietać, że Paco wciąż tkwi zaledwie na poziomie 7c, podczas gdy jakieś nikomu-nie-znane laseczki w różowych dresach robią 7c+...



wiecej na blogu Lucindy: http://www.lucindahughes.blogspot.com/






  20/02/2008     Waffen TPN


Ecofaszyści z Tatrzańskiego Parku Koncentracyjnego ogłosili wsród skitourowców nabór na filanców-wolontariuszy. Celem tej jakże szczytnej akcji jest ściganie i bezwzględne tępienie freeriderów. Wymagania stawiane kandydatom są następujące: biegła umiejętność człapania na nartach, mentalność kanara-formalisty, skłonności sadystyczne, IQ poniżej 20, w młodości przynależność do organizacji neonazistowskich, oraz ślepe umiłowanie świstaków.
A co my na to? CH W D TPN.






  20/02/2008     najsilniejsi ludzie świata


Paco "Noga do Ręki", Miro "Polskie Fontenblo" oraz Hobbit "Brus Li" wybrali się na zimową wycieczkę do podparyskiego lasu i jak na najsilnieszych ludzi na świecie przystało zrobili... jedno 7c.






  14/02/2008     Made in CCCP


Czy Rosjanie muszą mieć wszystko lepsze od nas? Lepszych szachistów, ładniejsze dziewczyny, ciekawszą literaturę, ambitniejsze kino, mocniejszą głowę, etc. etc. etc. Hmmm, a jak jest ze snofbordem? Wystarczy spojrzeć poniżej:









  15/01/2008     "bezpieczna" jedynka


Góry lubią kantować. Wyobraź sobie taką sytuację: podejście łagodnym stokiem, śnieg wygląda na związany, pogoda słoneczna, brak wiatru, od kilku dni utrzymuje się pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Zgodnie z wszelkimi zasadami gry, powinno być bezpiecznie. Jednak góry lubią kantować... Przekonał się ostatnio o tym Mendoza, który właśnie w takich "bezpiecznych" warunach został całkowicie przysypany przez deskę na Rohaczach. Jedynie dzięki szybkiej reakcji jego ziomków skończyło się tylko na strachu. Warto przeczytać szczegółową relację Łapy z tego wypadku na ski-ho.prv.pl.
Jak mawiał Jeremy Jones: "Just because you love snowboarding, it's not a good reason to die..."








  09/01/2008     lines


Większość filmów snowboardowych powiela jeden i ten sam schemat - przedstawienie znanego pro, 7 trików na kickerze, 3 raile, 1 zjazd free i przedstawienie następnego pro, 7 trików... I tak w kółko. Wszystko oczywiście super skręcone i zgrabnie zmontowane, ale na dłuższą metę wieje przeraźliwą nudą. Dlatego dzisiaj postanowiliśmy przedstawić wam filmik zgoła odmienny.

Lines jest to pięknie skręcony i kompleksowy portret freeride'u na Alasce. W tym filmie jest wszystko - sporo historii, trochę klimatycznych krajobrazów, dużo smaczków kulturowych, a przede wszystkim najlepsi riderzy nowego i starego pokolenia robiący straszne linie. W tym obrazie czuje się ducha Alaski i klimat prawdziwego FR. Fajne jest to, że tacy kolesie jak Travis Rice, Gigi Ruf, Jeremy Jones, czy Nicolas Muller w prosty i zgrabny sposób opowiadają o swoim doświadczeniu, zwanym freeridem - nie ma tu żadnego nadętego, pseudo-mistycznego pieprzenia, typowego dla pożal-się-boże produkcji wspinaczkowych.

Rzecz zdecydowanie warta zassania i oglądania w długie zimowe wieczory, no chyba, że akurat spędzasz wieczór stojąc w korku na Zakopiance, wracając po udanym dniu realnego, a nie wirtualnego surfowania w puchu :)

link do strony filmu: www.linesthefilm.com













  05/01/2008     nasza klasa


Portal nasza-klasa.pl robi zawrotną karierę. Ponoć ziomki, które wymyśliły jego koncepcję już zarobiły na nim 15 milionów juros. Pogratulować pomysłu. Jednak nas interesuje nie tyle strona finansowa tego przedsięwzięcia, co owczy pęd milionów Polaków do publicznego chwalenia się swoimi najdziwniejszymi zdjęciami. Nagle okazało się, że Polacy to naród ekshibicjonistów... I kto by pomyślał.
Ale do rzeczy - szybkie przeszukanie zasobów portalu przyniosło nam już kilka wspaniałych strzałów. Poniżej prezentujemy wam pierwszy z nich. Pytanie jest proste i oczywiste: co to za młody, przystojny człowiek stoi w centum tego zdjęcia, hehe?









  04/01/2008     snowboardercy


Dżuma snowboardowa zatacza coraz szersze kręgi. Zanotowano już kolejne ofiary na Koronie i okolicach. Poniżej prezentujemy listę najbardziej tragicznych przypadków:

Magda pomimo licznych kontuzji, pracoholizmu i nieustannych zapewnień o tym, że nie potrafi śmigać na desce, wróciła w tym sezonie do koroniarskiego klubu snowboardowego i za każdym wypadem udowadnia, że śmiganie po stoku przychodzi jej z łatwością i elegancją. Pytamy zatem: kiedy pierwszy FR?

Gizbern - prawdziwe dziecko hardcore'u. Miłośnik katorżniczych podejść, lawiniastych zjazdów, punkowych ciuchów z drugiej ręki oraz minimalistycznego podejścia do szpeju (stara deska i kask rowerowy). Ten człowiek jest zawsze gotowy na każdy freeride, no chyba, że akurat wessie go wirtual.

Egon kolejna ofiara wirusa SNBRD. Podszedł do nowej zajawaki w swoim niepowtarzalnym stylu i zaczął od zakupu profesjonalnego modelu Volkla, gdyż "deska to podstawa". Prawdziwość tego stwierdzenia udowodnił pięknie surfując w puchu swój pierwszy free zjazd z Czuby (warto pamiętać, że jest to jedna z pięciu najbardziej lawiniastych górek w Tatrach). Respekta ziom.

Sławek. Początek sezonu był dla tego starego wyjadacza niezbyt korzystny. Wypad na feralną górę Chleb na Słowacji zakończył się tragicznie wyglądającym upadkiem z dziesięciometrowego progu skalnego. Życie zawdzięcza jedynie kupie liści usypanej u stóp urwiska przez Opatrzność. Jakimś cudem wyszedł z tego bez poważniejszych obrażeń. Jednak jak stwierdził po wypadku: "To co? Następnym razem jedziemy na Łomnicę?"

Paco swoją przygodę z parapetem zaczął od zakupienia fajnych ciuszków: nowych spodni i butów Burtona. Taaaak, ten człowiek wie co w tym lanserskim sporcie jest najważniejsze. Ale szybko okazało się, że na szykownym wyglądzie nie zamierza poprzestać. Pomimo masywnych gleb i paskudnie wyglądających krwiaków na nadgarstkach, Paco wciąż się dopytuje: "Zjedziemy jeszcze raz?"

Rotten idealny partner w nauce snowboardowego rzemiosła dla Paca - w końcu Rotten występuje w dziale "Moda Ulicy" gazety.pl. A do tego ma background w skateboardzie, więc nie trzeba mu tłumaczyć co to jest FS, BS czy ollie.

Banan designerska deska, modne ciuszki (spodnie w kratkę, oczywiście), groźny wygląd, asertywny styl jazdy. O tak, Banan to urodzony rider. Nawet 100 kg żywej wagi nie przeszkadza mu w kręceniu bioderkami (on sam twierdzi, że zaokrąglony bebzonik zapewnia mu lepszą aerodynamikę). Gdyby jeszcze trochę mniej pracował, a więcej jeżdził...

Ola wciąż uczy się panować nad deseczką, ale trzeba przyznać, że wychodzi jej to coraz lepiej. W zasadzie jest w stanie zjechać już z każdej góry (w takiej czy innej pozycji). Przyszedł zatem czas aby sprawić sobie wypasioną furę z sidewallem i dobrej jakości drewnianym rdzieniem - choć jak to z Olą bywa ważniejsza pewnie będzie graficzka na okładce - w tej kwestii dziewczyna nie idzie na żadne kompromisy.

Peter. Wystarczył jeden zjazd na górce za kościołem na Podgórzu, aby Peter postanowił kupić deskę. To się nazywa szybka i zdecydowana decyzja :)

PS: Pieniądz Junior został zabrany przez Pieniądza Seniora na swój pierwszy w życiu freeride na pozornie spokojne Rohacze przy pozornie bezpiecznym I stopniu zagrożenia lawinowego... Cóż, pozory mogą mylić. Jakież musiało być zdumienie Młodego Pieniądza kiedy zobaczył jak kolega Mendoza znika pod sporych rozmiarów deską lawinową. Na szczęście szybka reakcja pozostałych ziomków z ekipy uratowała sytuację (i życie Mendozy).

PS2: Cube napisał na gege: - Chyba będę musiał się spróbować tej waszej deski. No comment






  21/12/2007     optymistic?


Ohhh yeah! Kolejna produkcja od panów z Absinthe, a w niej wiele perfekcyjnych ujęć, niezłych trików, pięknych gór i sławnych lanserów... Waro ściągnąć sobie z muła, hehe.









  10/12/2007     call on me


Podczas ostatniej imprezy na Kaziku, Pan Mar [mistrz Polski we wspinaczce sportowej] zdradził zgromadzonym sekret swoich rozlicznych sukcesów. Chodzi mianowicie o to, że Mar przed każdym startem ogląda na i-podzie teledysk artysty Erica Prydza, o lirycznym tytule "Call On Me". Ten subtelny utwór tak bardzo odziaływuje na psychę i somę Pana Mara, że jest on w stanie przejść każdą dowolną drogę finałową na samych szmatach...



popatrz, popatrz... a my mysleliśmy, że to kwestia reżimu dietetyczno-treningowego...






  08/12/2007     midnight lightning


Dostaliśmy linka na filmik z mega klasyku boulderowego Mignight Lightning w wykonaniu Pawła Zioło. Enjoy:


polecamy też galerie na stronie Strzałki i Pawła Zioło: www.tripoint-holds.com






  04/12/2007     academic boulder




ściągnij plakacik w pełnej rozdzielczości






  27/10/2007     sokoły


Agencja turystyczna BoulderHead zaprasza wszystkich wspinaczy z Polski i ze świata w Sokoliki. Jak widać na załączonym filmiku, to piękny i atrakcyjny rejon, w którym można swobodnie uprawiać baldering, stosować magnezję i eksplorować nowe głazy po okolicznych lasach. Mamy nadzieję, że ta promocja zaskutkuje tłumnymi odwiedzinami w tak polacanych przez BH Sokołach:







  15/10/2007     kilożule


Kolejny filmik pt. Pchlos + KiloŻule: